niedziela, 24 sierpnia 2014

Jesienne zapowiedzi

Nie ma się co łudzić - lato dobiega powoli końca. Wieczory wyraźnie krótsze, poranki bardziej rześkie, deszcze zimniejsze... Idzie jesień. A z nią wiele ciekawych książek.  Oto, co mi wpadło w oko: 

1. "Zapomniane słowa" antologia pod redakcją Magdaleny Buzińskiej. Zawodowo i z pasji zajmuje mnie język ojczysty, dlatego nie mogę się doczekać takiej smakowitej antologii! Od wydawcyNiektóre słowa żyją wiecznie, niektóre giną śmiercią nagłą i niewyjaśnioną, jedne wstydliwie wychodzą z mody, drugie wspominamy z nostalgią. Zapomniane słowa to słowniczek wyrażeń archaicznych, mało znanych, niemodnych, wyrzuconych z pamięci, znikających z codziennego języka. To także wielobarwny zbiór osobistych skojarzeń, anegdot, refleksji i wspomnień znanych pisarzy, wybitnych naukowców, uznanych artystów. Bezcenny sztambuch dla wszystkich, dla których język jest naturalnym środowiskiem myślenia i działania.
Wydawnictwo Czarne, premiera: 23 września


2. "Szum" Magdalena Tulli. Ta autorka skradła moje serce "Włoskimi szpilkami", dlatego jestem ciekawa kolejnej książki. Od wydawcyNajnowsza powieść jednej z najwybitniejszych polskich pisarek. Naznaczona emocjonalną intensywnością historia kobiety, próbującej przełamać towarzyszące jej od zawsze poczucie wyobcowania i poszukującej porozumienia z matką, z którą zawsze łączyły ją trudne relacje. To najodważniejsza, najbardziej osobista książka Magdaleny Tulli. Autorka odkrywa w niej uniwersalną prawdę o kondycji ludzkiej, w którą wpisany jest pierwiastek obcości, niedostosowania, a także dojmująca potrzeba wzajemnego zrozumienia i wybaczenia.
Wydawnictwo: Znak, premiera: 6 października


3. "Duch na wyspie" Johan Theorin. Theorin dał się poznać jako autor niebanalnych kryminałów okraszonych dozą elementów nadprzyrodzonych i surowym krajobrazem szwedzkiej wyspy Olandii (tu i tu). Na jesienny wieczór dreszczowiec jak znalazł!  Od wydawcy: Pewnej nocy do drzwi Gerlofa Davidssona dobija się przerażony chłopiec. Opowiada staruszkowi o dryfującym statku widmie. Na jego pokładzie są umierający marynarze, a na mostku kapitańskim człowiek duch. Klucz do zagadki tkwi w wydarzeniach sprzed prawie siedemdziesięciu lat… Duch na wyspie to ostatnia część olandzkiego cyklu, w którym Johan Theorin po mistrzowsku łączy przeszłość i teraźniejszość, świat duchów i ludzi.
Wydawnictwo: Czarne, premiera: 22 września


4. "Zwrotnik Ukraina" red. Jurij Andruchowycz. Wydarzenia na ukraińskim Majdanie już okazały się bardzo brzemienne w skutkach, a kto wie, jak to się jeszcze dalej potoczy... Na pewno warto poczytać, jak to się zaczęło. Od wydawcy: „Idę na Majdan. Kto idzie ze mną?” – napisał na Facebooku ukraiński dziennikarz Mustafa Najem w listopadzie 2013 roku. Z lokalnej demonstracji przeciwko autokratycznej decyzji prezydenta Janukowycza o nieratyfikowaniu umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską powstał ogólnokrajowy ruch. (...)Zwrotnik Ukraina to wyjątkowy zbiór esejów, w którym pisarze, historycy, socjologowie, świadkowie wydarzeń opowiadają o dniach, które zapisują się właśnie na kartach historii pewnego narodu, zmieniając przyszłość świata.
Wydawnictwo: Czarne, premiera: 15 września


5. "Wszystko, co lśni" Eleonor Catton. Polskie tłumaczenie tegorocznego Bookera (tytuł oryginalny "The Luminaries"). Od wydawcy: Wszystko, co lśni to epicka opowieść z czasów gorączki złota w Nowej Zelandii – o poszukiwaniu szczęścia, marzeniach i przeznaczeniu zapisanym w gwiazdach. Jest to także popis ogromnego talentu Eleanor Catton. Młoda pisarka niczym zegarmistrz stworzyła ze swej książki doskonale działający mechanizm, w którym każda z kilkudziesięciu postaci ma swoje miejsce i zadanie do wykonania. Mistrzowsko połączyła wątki historyczne i sensacyjne, przygodę rodem z Dzikiego Zachodu i kryminalną zagadkę. Takie książki zdarzają się niezwykle rzadko! Wszelkie laury i pochwały, jakie spływają na pisarkę, są w pełni zasłużone, a porównania choćby do Imienia róży wcale nie przesadzone.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, premiera: 9 października


6. "Miniaturzystka" Jessie Burton. Lubię książki historyczne, a w XVII-wiecznym Amsterdamie jeszcze nie byłam. Od wydawcy: Jest październikowe popołudnie 1686 roku, gdy osiemnastoletnia Nella Oortman staje na progu wielkiego domu w bogatej dzielnicy Amsterdamu. Miesiąc wcześniej poślubiła zamożnego kupca, Johannesa Brandta i teraz przybywa, by wprowadzić się do męża. Lecz zamiast niego wita ją mrukliwa i niemiła Marin, siostra Johannesa. Gdy ten w końcu się pojawi, nie poświęci żonie zbyt wiele czasu. Podaruje jej jednak niezwykły prezent: okazałą drewnianą replikę domu, którą umebluje dla niej tajemnicza miniaturzystka. Podziw dla jej zręczności szybko zastąpi lęk, gdyż drobiazgi wyposażenia i figurki przedstawiające domowników nie tylko odsłaniają ich tajemnice, ale i antycypują straszne wydarzenia, które wkrótce staną się ich udziałem. Skąd artystka tyle wie o sekretach rodziny Brandtów? Czyż nie są marionetkami w jej rękach, skoro zna ich przyszłość? I kim jest owa nieuchwytna kobieta? Pasjonująca powieść Jessie Burton, absolwentki uniwersytetu w Oksfordzie, przeniesie nas w czasy złotego wieku Holandii, rozkwitu handlu i sztuki i pozwoli zajrzeć w serca postaci, które spoglądają na nas z obrazów Vermeera, Halsa i Rembrandta.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, premiera: 6 listopada

UPDATE: Kiedy przygotowywałam to zestawienie, nie udało mi się znaleźć informacji, czy w końcu w tym roku ukaże się długo przeze mnie oczekiwana nowa książka Olgi Tokarczuk. A jednak się ukaże, a więc do listy dodaję numer siedem:

7. "Księgi Jakubowe" Olga Tokarczuk. Olga Tokarczuk to moja ulubiona polska pisarka, dlatego na każdą jej książkę czekam z wielką ciekawością. W przypadku "Ksiąg" ciekawość była dwukrotnie podsycana - raz publikacją fragmentu książki w czasopiśmie (chyba to był dodatek literacki do Tygodnika Powszechnego), dwa przesuwaną od ubiegłego roku premierą. Od wydawcy: Jesienią w Wydawnictwie Literackim ukaże się długo oczekiwana, monumentalna powieść Księgi Jakubowe. Olga Tokarczuk akcję tej powieści osadziła w XVIII wieku na ziemi podolskiej, gdzie współistniały obok siebie kultury żydowska i chrześcijańska. Powstanie książki poprzedziły wnikliwe badania  i liczne podróże na tereny obecnej Ukrainy.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, premiera: 20 października


wtorek, 19 sierpnia 2014

Sońka


„Sońka” to książka niezwykła ­– poetycka i bolesna. Z początku dziwna, niepostrzeżenie hipnotyzuje i wciąga.

Opowiadała swoje zwyczajne życie z miejsca, gdzie ludzie za krótko żyli, bo wplątała ich w szprychy historia, a  ona zawsze jest przeciwko ludziom. Historia jest zawsze przeciwko ludziom, a najbardziej – kobietom.” (s. 160)

Opowieść zaczyna się od tego, że pewnego dnia gdzieś na krańcach Podlasia młodemu, modnemu reżyserowi teatralnemu z Warszawy psuje się samochód. Szukając pomocy trafia na Sońkę – starą kobietę, która od dawna na coś lub na kogoś czeka. Może właśnie na niego? Może to właśnie jemu opowie swoją historię, by móc wreszcie spokojnie umrzeć? Historia Sońki jest długa i trudna. W 1941 roku jako młoda dziewczyna zakochała się w niemieckim żołnierzu. To była miłość baśniowa, jak grom z jasnego nieba, niewypowiedziana, oparta tylko na spojrzeniu w oczy, pocałunkach i dotyku. A jednak tak silna, że jej żar tli się w Sońce do końca jej życia i tlił się (a wręcz płonął) nawet w najbardziej dramatycznych chwilach. Bo miłość Sońki do świetlistego Joachima stała się dla niej przekleństwem. Umierali wszyscy, którzy byli jej bliscy, a ona sama została napiętnowana i upokorzona za miłość do okupanta.

Na takiej kanwie można by zbudować zarówno dramat wojenny, jak i ckliwy romans, ale „Sońka” nie jest ani jednym ani drugim. Jest to historia bez patosu, bez melodramatu, choć przecież buzująca od emocji i głęboko poruszająca. Ma w tym wielki udział magnetyzujący język tej opowieści, który łączy w sobie niezwykłą poetyckość z prostym językiem wsi i wplecionymi w niego zwrotami białoruskimi.

Poetycka, choć do bólu prawdziwa; ascetyczna, choć pełna emocji; niepozorna, choć zapadająca na długo w pamięć. Naprawdę mocna książka i świetna proza.

PS. I jeszcze perełka dla miłośników kotów: kot Sońki nazywa się Jozik Pasterz Myszy.

Tytuł: Sońka
Autor: Ignacy Karpowicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2014

Liczba stron: 208

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Słuch absolutny

Pierwszy raz z profesorem Szczeklikiem zetknęłam się podczas lektury jego książki „Nieśmiertelność.Prometejski sen medycyny”. Byłam oczarowana wiedzą i erudycją profesora. Sięgnęłam po „Słuch absolutny”, żeby bliżej poznać tego wybitnego człowieka. Andrzej Szczeklik to lekarz-legenda, nadzwyczaj biegły w swej dziedzinie i jednocześnie niezwykle oczytany i obeznany z szeroko rozumianą kulturą. Po prostu uosobienie człowieka renesansu.

Ta książka to zapis rozmowy, jaką z Andrzejem Szczeklikiem przeprowadził Jerzy Illg, szef wydawnictwa Znak, a prywatnie bliski znajomy profesora.  Illg pyta o dom rodzinny, o jego zainteresowania, lata szkolne i uniwersyteckie, karierę. Profesor opowiada obszernie i zajmująco, choć wyraźnie unika zbytniego uzewnętrzniania się i chętniej niż o sobie opowiada o innych albo o wydarzeniach.

Myślę, że ta książka jest dobrym zwieńczeniem dla osób, które przeczytały już wszystko, co Andrzej Szczeklik napisał sam, albo które znały go i chciałby poznać jeszcze bliżej. Dla mnie natomiast ten wybór okazał się pewnym rozczarowaniem, ponieważ za mało było tu tej zachwycającej wiedzy, pasji i erudycji, więcej natomiast po prostu wspomnień.  Przy czym muszę oddać to, że są to wspomnienia naprawdę niezwykłe. Barwne, pouczające, okraszone anegdotami, a przede wszystkim pokazujące, jakimi wartościami należy się w życiu kierować. Szlachetność, odwaga, konsekwencja, wytrwałość – to wszystko brzmi dzisiaj patetycznie, a jednak to są wartości, które prowadzą do prawdziwego sukcesu, którego nieodłącznym elementem jest szacunek zarówno innych ludzi, jak i samego siebie.

Tytuł: Słuch absolutny. Andrzej Szczeklik w rozmowie z Jerzym Illgiem.
Autor: Jerzy Illg/Andrzej Szczeklik
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2014

Liczba stron: 240